Octave V70 Class A

Budowa

V 70 Class A jest gęsto naszpikowany obwodami elektronicznymi kontrolującymi jego pracę i pełniącymi funkcję ochronną. W sekcji przedwzmacniacza znalazły się elementy pierwszorzędnej jakości. Zastosowano rezystory o obniżonej indukcyjności i niskiej tolerancji, a także markowe kondensatory sprzęgające i bocznikujące. W sekcji regulacji głośności pracuje bezawaryjny potencjometr marki Alps, natomiast selektor źródeł zrealizowano na hermetycznych przekaźnikach sterowanych układem scalonym, dzięki czemu skrócono ścieżkę sygnałową.

V 70 Class A bazuje na starannie przygotowanych transformatorach, zwłaszcza wyjściowych, mających duży wpływ na jakość dźwięku. Są to nad wyraz starannie zaprojektowane i skonstruowane jednostki, oferujące bardzo szerokie pasmo przenoszenia, co jest kluczowe we wzmacniaczach marki Octave. Transformatory produkuje się ręcznie, nawijając je w fabryce w Niemczech, natomiast perfekcyjnie opracowane rdzenie są sprowadzane ze Szwajcarii. Dzięki takiemu podejściu, każdy, większy czy mniejszy element, z którego zbudowano wzmacniacz, spełnia surowe kryteria niemieckiego producenta. Octave V 70 Class A wyposażono w wygodny pilot zdalnego sterowania, tylko z dwoma dużymi przyciskami, co znacznie ułatwia obsługę regulacji poziomu głośności.

Dźwięk

Octave oferuje transparentny i rzetelny przekaz w zakresie wysokich tonów. Ale co należy podkreślić, również bardzo poprawny technicznie, niczym z dopracowanych tranzystorów. Góra pasma, zwłaszcza w muzyce klasycznej i jazzowej jest w stanie zawsze podkreślić charakter poszczególnych instrumentów. Przykładowo w utworach z repertuaru Wyntona Marsalisa, uderzenia w talerze perkusyjne zostały przepięknie odtworzone nie tylko pod względem naturalności barw, ale też dynamiki i precyzji wybrzmień. Każdy dźwięk reprodukowany w zakresie wysokich tonów odznaczał się aksamitną gładkością z nutą lampowej słodyczy. Ale co warto podkreślić V 70 Class A nie ociepla wyraźnie brzmienia instrumentów dętych i smyczkowych, ale wyciąga typową dla nich specyfikę brzmienia. Skrzypce brzmią soczyście i dźwięcznie a trąbka czy saksofon, z typowym połyskiem i ciepłem. Oczywiście Octave wprowadza do dźwięku pewne lampowe pierwiastki wpływające na przyjemność odbioru muzyki.

A co z basem? Niskie tony w wykonaniu V 70 Class A są soczyste, plastyczne z delikatnie zmiękczonym atakiem i mocno nasycone pod względem barwy. Doskonale wpasowuje się w analogowe kanony brzmieniowe prezentowane przez ten wzmacniacz w zakresie średnio-wysokotonowym. Ważne jest, że V 70 Class A nie popada w skrajności – nie robi niczego na siłę, by przypodobać się słuchaczowi. Zasięg w najniższych partiach jest adekwatny do wymagań konkretnych instrumentów operujących w paśmie basu, a kontur i dynamika są na poziomie dysponujących znacznie wyższą mocą i wydajnością prądową tranzystorów. Bas urzeka swoją sprężystością a wszelkie wybrzmienia ciągnięte są do końca, co wymaga od wzmacniacza dużej wydajności prądowej. Lampy w konfiguracji push-pull są w stanie to zagwarantować, gdy przyjdzie im zmierzyć się z kolumnami o przeciętnej efektywności. I to właśnie w tym obszarze V 70 Class A wyraźnie udowadnia swoją przewagę nad konstrukcjami single-ended. Do poprawnego odtwarzania wszelkich brzmieniowych zawiłości w basie, wymagają one łatwych do napędzania, wysokoefektywnych zestawów głośnikowych. Natomiast V 70 Class A nie ma z tym żadnego problemu. Nie twierdzę, że dźwięk w tym zakresie jest ogólnie lepszy od tego co są w stanie zaprezentować wyrafinowane konstrukcje single-ended, ale Octave oferuje analogowo brzmiący bas i dużą dynamikę, co nie jest tak oczywiste w przypadku single-ended.

Podsumowanie

Rzadko kiedy zdarza się, żeby jakiś wzmacniacz lampowy tak mnie zachwycił. Starannie dopracowana konstrukcja, bazująca na wyjątkowo udanym modelu V 70 SE, zapewnia brzmienie zbliżone do wysublimowanych konstrukcji single-ended. Jednak w stosunku do nich może się pochwalić znacznie wyższą mocą dzięki czemu wybór kolumn, które może napędzić nie będzie stanowiło tak dużego problemu. Ponadto produkty Octave, co oczywiście dotyczy również tego modelu, cechują się dużą funkcjonalnością, bezawaryjnością i bezpieczeństwem użytkowania – trudno je uszkodzić, nawet gdy przypadkowo dojdzie do zwarcia obwodu wyjściowego stopni końcowych.

Plusy: Brzmienie zbliżone do tego co potrafią robić wzmacniacze w konfiguracji single-ended. Duża moc i wydajność prądowa. Analogowa, gęsta i soczysta średnica z pięknie komponującymi się wysokimi tonami. Motoryczny, konturowy, plastyczny bas. Przestrzenny i realistyczny dźwięk.

Minusy: Jedynym minusem może być wysoki pobór mocy sięgający wartości 500-watów.

Ogółem: V 70 Class A jest klasą samą dla siebie – to bezproblemowo działający lampowy wzmacniacz, wzbudzający zaufanie bezawaryjnością, dzięki autorskim rozwiązaniom konstrukcyjnym umożliwiającym pełną kontrolę nad lampami, które z natury potrafią być kapryśne.

 

 

Przejdź do strony z całością recenzji