Circle Labs A200

Circle Audio A200 nie tylko wygląda jak rasowy high-endowiec, lecz i gra z prawdziwą klasą. Stawiając na muzykalność i przyjemność odbioru nie zaniedbuje rozdzielczości i dynamiki, dzięki czemu ma szanse przypaść do gustu szerokiemu gronu odbiorców, czego szczerze mu życzymy. Mamy też nadzieję, że portfolio Circle Audio powoli będzie się rozbudowywać a krakowska marka na stałe zagości na rynku i świadomości audiofilów i melomanów.

Marcin Olszewski, Soundrebels

Jak wynika z powyższego opisu, zastosowana w Circle Audio A200 lampa przy sporej mocy wzmacniacza ma zapewnić słuchaczowi maksimum przyjemności z obcowania z muzyką w estetce intymności. Naturalnie w sposób ekstremalny tylko wówczas, gdy wymaga tego materiał muzyczny, gdyż już w przypadku opisywanego jazzowego trio sprawy nasycenia i gładkości przekazu nie były tematem z gatunku zbyt dużo cukru w cukrze, tylko pokazaniem tego samego wydarzenia z innego, bardziej ludzkiego, bo okraszonego ciepłem lamp próżniowych, punktu widzenia. Czy to jest propozycja dla każdego? Na to pytanie poniekąd odpowiedziałem w części poświęconej muzyce elektronicznej. Wynika z niej, że jeśli nie jesteśmy ortodoksyjni w odbiorze tego typu repertuaru, biorąc pod uwagę wszystkie inne gatunki, nie ma najmniejszych przeciwwskazań do jakichkolwiek prób. W moim odczuciu jedyny potencjalny problem to zbyt gęsta, potrzebująca raczej bezdusznego, bo stawiającego na atak ponad wszystko wzmacniacza, elektronika potencjalnego nabywcy. Reszta populacji jak najbardziej ma zielone światło.

Jacek Pazio, Soundrebels

Przejdź do strony z całością recenzji